Jaki zawód jest odpowiedni dla mnie?

Październik jest miesiącem bardzo studenckim. Zaczyna się rok akademicki, do większych miast napływa sporo młodych ludzi, czego nie da się nie zauważyć. Zanim jednak młody żak rozpocznie naukę na uczelni wyższej, czekają go egzaminy maturalne, a zaraz po nich, jedna z ważniejszych, a pewnie i trudniejszych decyzji – wybór kierunku studiów.
Uczniowie szkoły średniej to wciąż nastolatkowie, czasami przechodzą jeszcze okres buntu, niekiedy pragną się wyszaleć, bawić, nie myślą zbyt poważnie o swojej przyszłości. W sumie nie ma się co dziwić, mając niespełna 20 lat, niewiele raczej osób jest w stanie jasno i konkretnie określić swoją karierę zawodową, to, gdzie się widzi za kilka czy kilkanaście lat, kim chce być, gdzie pracować, ile zarabiać i być może nawet, gdzie mieszkać.
Natomiast mniej więcej tyle należałoby wiedzieć, aby z pełnym przekonaniem móc zadecydować o wyborze kierunku studiów i wymarzonej, a nade wszystko, odpowiedniej na siebie uczelni.
Nie są to wybory łatwe. W szkole średniej nierzadko zacieśniają się prawdziwe i bliskie przyjaźnie w gronie rówieśniczym, często dochodzi o zauroczeń, a nawet młodzieńczych miłości, czasami nawet trwających dłużej i dojrzewających w prawdziwe uczucia. Te elementy na pewno mają niemały wpływ na wybory swojej ścieżki edukacji i kariery. Mając przyjaciół, chcemy być blisko nich, a jeśli w gronie znajomych, nie każdy jest w pełni zdecydowany, co chce robić i gdzie kontynuować naukę, będzie prawdopodobnie kierował się grupą rówieśniczą. Mówiąc krótko, pójdzie tam, gdzie znajomi idą i znajdzie sobie jakiś odpowiedni dla siebie kierunek kształcenia.
Rosnącą popularnością cieszą się kierunki humanistyczne. Dużo się słyszy o tym, aby podejmując decyzje o kierunku kształcenia, kierować się także sytuacją na rynku, obserwować zmiany i tendencje oraz prognozy – jakie zawody będą potrzebne, gdzie będzie przesyt, w jakich miejscach pracę rąk ludzkich zaczynają zastępować maszyny i roboty. To pozwala uniknąć przykrych i trudnych niewątpliwie sytuacji jakimi będzie niekiedy zetknięcie się z brutalnym rynkiem pracy dla świeżego absolwenta.
Wielu rodziców wspiera swoje pociechy i pozwala im się realizować, decydować w pełni samemu o sobie i kibicować w dążeniu do kształcenia się dokładnie w takim kierunku, jakie daną osobę interesuje. Jest to gwarancją chęci i mobilizacji do nauki, a także szczerego zainteresowania przedmiotami i poruszanymi zagadnieniami.
Oba podejścia są prawidłowe i racjonalne. Jakkolwiek w dążeniu do samorealizacji i spełnianiu swoich marzeń, warto czasem także na chłodno przemyśleć swoją przyszłość i jej możliwe warianty, jakie nas czekają po danej uczelni i tym konkretnym kierunku studiów.
Ile zarabia psycholog, gdzie będę mógł pracować po socjologii, czy znajdę pracę po filozofii, kto zatrudni animatora kultury, pedagoga, czy po turystyce karierę zrobię wyłącznie za granicą?
Niekiedy proste pytania bywają kluczowe. Warto mieć je z tyłu głowy już na etapie wyborów, ponieważ mogą one uchronić przed tymi nietrafionymi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *